Kategoria: Nowości

Morderstwo, które wstrząsnęło Sopotem

Morderstwo, które wstrząsnęło Sopotem

Młoda dziewczyna, zły policjant

Na polskim rynku wydawniczym pojawił się właśnie nowy kryminał autorstwa Piotra Borlika – “Zapłacz dla mnie“. To historia morderstwa młodej dziewczyny znalezionej na sopockiej plaży. Skóra na jej łyskach została wycięta, a analiza materiału genetycznego prowadzi do jej kolegi z elitarnego, prywatnego liceum. Chłopak natychmiast zostaje zatrzymany, mimo iż cały czas zarzeka się, że jest niewinny. W międzyczasie z więzienia wychodzi inny mężczyzna – Jakub Ramon, który odsiedział ładnych parę lat za zabójstwo kolegi, z którym patrolował ulice. Wszystko zaczyna łączyć się ze sobą za sprawą młodej dziennikarki śledczej – Aśki Iwanowskiej.

Dziewczyna jest zdumiona, że w sprawie Ramona nie ma praktycznie żadnych śladów. Media sprzed dwudziestu lat nie przekazały wystarczającej ilości wiadomości, akta są dalej niedostępne, a mężczyzna wychodzi poprzez zwolnienie warunkowe, które jeszcze kilka tygodni wcześniej mu nie przysługiwało. Sprawę policjanta prowadzi adwokat, którego wszyscy w Trójmieście łączą ze światem przestępczym. Dziewczyna rusza na poszukiwania, ale bardzo szybko odkrywa, że cała sprawa jest nad wyraz dla niej niebezpieczna.

Prawda, która jest pionkiem w rękach mafii

Niedoświadczona dziennikarka nie zdaje sobie sprawy z tego, że znajduje się w samym środku wydarzeń, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Jest przez bardzo długi czas umiejętnie zwodzona. Od samego początku szlaki, które przeciera wydają się nieprawdopodobne, szkoda, że dziennikarka od razu nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest wodzona za nos. W książce bardzo ważnym jest to, że każda, nawet najmniejsza informacja, jest tak samo ważna jak wszystkie inne. Czytanie lektury poleca się więc w skupieniu, by nic nam nie umknęło. Mimo dość dobrego zbierania poszlak zakończenie może nas niesamowicie zdziwić, ponieważ nie rozpatrzyliśmy wszystkich możliwych scenariuszy.

Śledztwo, zarówno współczesne jak i to sprzed dwóch dekad początkowo się wykluczają, ale wystarczy jedna cenna uwaga, by zaczęły się zazębiać i tworzyć logiczną całość. To idealna pozycja dla fanów kryminału, cały czas trzyma w napięciu i co ważne, nie galopuje z akcją. Pozwala nam wczuć się w główną bohaterkę, zrozumieć jej motywację i przede wszystkim razem z nią, ramię w ramię, zbierać cenne dowody na winę kilku osób zamieszanych w poważną zbrodnię, z kilkoma aspektami jednocześnie. Polecane dla czytelników o mocnych nerwach i dobrze rozwiniętym zmyśle dedukcji.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com
Dwie pozornie niezwiązane ze sobą sprawy

Dwie pozornie niezwiązane ze sobą sprawy

Cały Sopot zamiera ze strachu

Po dobrze przyjętej trylogii Piotr Borlik prezentuje czytelnikom najnowszy kryminał “Zapłacz dla mnie“. Historia rozpoczyna się pewnego ciepłego dnia, kiedy na sopockiej plaży ktoś znajduje ciało młodej dziewczyny. Jej skóra na kostkach została wycięta ostrym narzędziem, a pod paznokciami ofiary znajdują się fragmenty naskórka należącego do Patryka – jej kolegi i przy okazji ucznia jednego z droższych liceów w Trójmieście. Ten od razu zostaje zatrzymany, a w tym samym dniu z więzienia wychodzi inny mężczyzna – Ramon, który został skazany na dożywocie za zamordowanie swojego kolegi policjanta, z którym pełnił służbę. Warunkowe zwolnienie nie było możliwe w tej sprawie, a jednak nagle zostało udzielone. Sprawę jednego i drugiego prowadzi adwokat, który w tamtych okolicach doskonale jest znany jako obrońca wszelkiej maści przestępców, mający jednocześnie powiązania z mafią.

Młoda dziennikarka Aśka postanawia zbadać sprawę policjanta, który nagle wyszedł z więzienia. Zaczyna od materiałów prasowych, ale te są nad wyraz oszczędne w treści, nawet jak na czasy w których powstały. Coś jej nie gra, nie pasuje w takim obrocie spraw, postanawia więc podjąć śledztwo na własną rękę i bardzo szybko przekona się, że wdepnęła w coś, z czego ciężko będzie się wywinąć.

Jak nie dać się złapać dając się złapać

Od samego początku w sprawie pojawia się szereg nieścisłości, w dodaku zbierane przez nią tropy wykluczają się wzajemnie. Czego Aśka nie wie to fakt, że ludzie związani z Ramonem starają się za wszelką cenę odsunąć ją od prawdy i dostarczają niedorzecznych informacji. Zanim dziewczyna zorientuje się o co chodzi będzie już w samym środku niebezpiecznych wydarzeń. W dodatku sprawa młodej dziewczyny i ta sprzed dwóch dekad zaczną do siebie pasować jak dwie części układanki.

Autor w doskonały sposób przeprowadza całą intrygę, pozwalając czytelnikowi wraz z bohaterką zbierać tropy. Przy lekturze należy się skupić, ponieważ każda, nawet najmniejsza informacja, może się okazać tą na wagę złota. Poszlaki mogą nas często zgubić lub zmylić, warto podjąć próby, nawet wtedy, gdy Aśka będzie się w nich poddawać. Zakończenie z pewnością będzie zaskoczeniem i nie można go wywnioskować wcześniej niż przed końcowym punktem kulminacyjnym. Na osobne uznanie zasługuje sposób złączenia wątków współczesnych i przeszłości jednego z bohaterów, a także świetne oddanie topografii Trójmiasta.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com
Służby medyczne w narażeniu własnego życia

Służby medyczne w narażeniu własnego życia

Dantejskie sceny, które są codziennością

Na sygnale. Z życia ratownika medycznego” to fabularyzowana opowieść ratowniczki, Lysy Walder, która od ponad 15 lat podejmuje się pracy na tym stanowisku. W swojej książce przeprowadza nas przez szereg zagadnień: od przygotowań do pracy, braków w zaopatrzeniu, depresji i nieumiejętności pogodzenia pracy z życiem prywatnym, do sytuacji posiadających pełen wachlarz emocji – gniewu, rozpaczy, poirytowania, ale tez nadziei.

Służba, do której zdecydowała się należeć nie jest i nigdy nie była łatwa. W dodatku nie jest też dobrze opłacana, a społeczeństwo nadal nie potrafi zachowywać się poprawnie przy wzywaniu karetek. Nieraz zdarza się, że są zajęte, ponieważ ktoś wezwał takową do przeciętego palca albo lekkich zawrotów głowy, kiedy w innej części miasta doszło do strzelaniny lub nie udało się na czas uratować mężczyzny z zawałem. Sceny, które opisuje Lysa są nie do wyobrażenia dla zwykłego śmiertelnika, krew, postrzały, rany, pękające kończyny. Nie każdy z nas dałby radę w tak trudnym zawodzie. Teraz, zwłaszcza w dobie pandemii, powinniśmy poznać zasady pracy ratowników i z jeszcze większym szacunkiem traktować ich pracę.

Jak wygląda dzień w służbie zdrowia

Autorka nie skupia się na pracy w konkretnym kraju, ale pracy samej w sobie, która jak się okazuje nie różni się pod względem ciężaru obowiązków. Wsiadając do ambulansu nie wiadomo, czego można się spodziewać danego dnia. Odporność każdego pracownika jest wystawiana na próbę, zarówno emocjonalną jak i psychiczną. Sposób, w jaki została napisana książka pozwala nam wczuć się w tempo pracy i zrozumieć szaleńczy pęd czasu w momencie podejmowania krytycznych wypadków. A dzieje się sporo, od wypadków samochodowych, poprzez wizyty w narkomańskich melinach, opieka nad starszymi pacjentami, umierające dzieci jak i epidemie.

Ważną częścią publikacji jest z pewnością uświadamianie czytelników, w aspektach działalności służby zdrowia, zasad jakie panują w karetce, środków ostrożności i przede wszystkim odpowiedzialności zbiorowej za nasze zdrowie. Autorka przestrzega nas w kwestii elementarnych błędów, jakie popełniamy na co dzień, uczy, w jaki sposób radzić sobie do przyjazdu ambulansu i w jaki sposób nieść podstawową pomoc. Ważnym jest, że uświadamia brak zasadności bierności społecznej i uczula na krzywdę innych. Pokazuje też, że nie każda choroba jest tą, którą się wydaje na pierwszy rzut oka. Warto o tym pamiętać kiedy następnym razem zobaczymy osobę śpiącą na ławce w parku.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com